Reklama
  • Piątek, 29 stycznia (15:05)

    Tadeusz Drozda. Ślub pamiętnik

Satyryk Tadeusz Drozda (66) wziął ślub cywilny 2 kwietnia 1972 r. w rodzinnym mieście Brzeg Dolny, a kościelny – dzień później – we Wrocławiu, w parafii jego żony Ewy. – Niestety, hulaszcza zabawa mnie ominęła, bo byłem wtedy chory. Dopadła mnie angina i nafaszerowany antybiotykami ledwie wydusiłem z siebie „tak” – opowiada „Na żywo” pan Tadeusz.

Reklama

– Świadkami na ślubie byli... dwaj mężczyźni: kuzyn mojej żony, Wojciech Bednarczuk oraz mój znakomity kolega, współzałożyciel kabaretu Elita, Jan Kaczmarek – dodaje. Pierwsza uroczystość nie obyła się bez zabawnej sytuacji. – Roman Gerczak, członek naszego kabaretu, chciał mi zrobić niespodziankę i niezapowiedziany czekał pod urzędem stanu cywilnego z bukietem kwiatów – wspomina Tadeusz Drozda.

– Po wielu godzinach woźny urzędu powiedział, że pomylił miejsca, bo znajduje się w Brzegu, a nie w Brzegu Dolnym, a to jest odległość około 80 km – śmieje się. Jak przyznaje satyryk, czas od dnia ślubu upłynął mu w mgnieniu oka. – Szybko minęło ponad 40 lat, mamy trzy córki i troje wnucząt – opowiada z dumą.

Na żywo

Zobacz również

  • Chciał, żeby jego wesele było jak z bajki. I udało się. Ale na tym marzenia wokalisty się nie kończą. Pierwszą rocznicę ślubu chciałby świętować jako tata. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.